rodzaj zdarzenia | odpis |
data sporządzenia odpisu | w niedzielę 26 stycznia 2020 r. 4 lata, 2 miesiące i 27 dni temu (na dzień 22.04.2024) |
źródło | Sensacyjna rozprawa o zabójstwo |
miejsce w źródle | 6 |
autor odpisu | Maciej Róg |
treść odpisu |
Z. skazany na 8 lat więzienia. Oskarżonego okutego w kajdany odprowadzono z sali wprost do więzienia.
Na wokandzie Sądu Okręgowego znalazła się wczoraj głośna sprawa WZ o zabójstwo niejakiego Władysława Zajadłego. WZ jest właścicielem 300 morgowej resztówki majątku Jastrzębie w pow. bydgoskim. Ś. p. Władysława Zajadły był pracownikiem u oskarżonego. AWZ znany jest w okolicy Bydgoszczy, jako człowiek zapalczywy, groźny i niebezpieczny dla otoczenia. Przy byle okazji unosi się, sięga do kieszeni po browning i grozi każdemu zastrzeleniem. Z Posterunku Policji w Żołędowie ma stale nieporozumienia i zatargi. Z. ma na sumieniu już kilka nieczystych sprawek. Mianowicie był on już sądownie karany za oszustwo. Również odpowiadał on już raz za zabicie Bronisława Pszeniczkowskiego. Wczorajszej rozprawie przewodniczył p. wiceprezes S.O. Szechowicz przy współudziale sędziów okręgowych pp. Zabierowskiego i Gajewskiego. Oskarżał p. prok. Blejdorn. W postępowaniu dowodowem Sąd przesłuchał cały szereg świadków, którzy w szczegółach przedstawili cały przebieg tragicznego zajścia. Dnia 11 czerwca polecił AZ swemu parobkowi Władysławowi Zajadłemu aby zaprzągł konia do bryczki. Zajadły wykonał polecenie. Ponieważ uzda od konia była nieco popsuta, zreperował ją naprędce sznurkiem, który wyciągnął z dywanika wyściełającego dno bryczki. W czasie gdy sprządzał uzdę, wyszła z domu HZ, która poleciła Zajadłemu poszukać innego sznurka, mocniejszego, a gdy ten z wykonaniem polecenia się ociągał, odezwała się do niego w ostrych słowach. Na skutek doznanej zniewagi ś. p. Zajadły zażądał wydania mu jego dokumentów, gdyż z powodu złego traktowania go zamierza pracę porzucić. Na żądanie to p. Z. poczęła wykrzykiwać. Słysząc tę rozmowę siostry z Zajadłem AZ wybiegł z domu nawymyślał mu, a następnie wspólnie z administratorem majątku NT rzucił się na Zajadłego. Zajadły w własnej obronie chwycił za leżący obok na ziemi korzeń drzewny. Rozpoczęła się utarczka. Wreszcie Zajadły, wyrwawszy się napastnikom, począł uciekać. AZ począł wołać: „stój, bo strzelam”, poczem do uciekającego strzelił. Na skutek otrzymanego postrzału ś. p. Zajadły leżał kilka miesięcy w szpitalu w Bydgoszczy, poczem umarł na zakażenie krwi w strasznych męczarniach. Obok oskarżonego AZ na ławie oskarżonych zasiadł również administrator NT oraz obie siostry A., H. oraz NT oraz obie siostry A., H. oraz MZ, którym akt oskarżenia zarzucał podżeganie do zabójstwa. Osk. AWZ częściowo do winy się przyznał, tłómaczył [sic! – MR] się jednak, że broni użył w obronie własnej, gdyż ś. p. Zajadły, uciekając, rzucał kamieniami i cegłami. Po przemówieniu p. prok. Blejdorna, ostro kwalifikującego popełnioną zbrodnię, Sąd ogłosił wyrok skazujący AZ na 8 lat więzienia, zaś NT na 1 rok więzienia. Obie siostry Z. otrzymały po pół roku więzienia. T. oraz obydwom siostrom Z. kara została zawieszona na przeciąg lat 3. Po ogłoszeniu wyroku prokurator wniósł o natychmiastowe zamknięcie oskarżonego AZ. Sąd przychylił się do tego wniosku i dwaj posterunkowi, po zakuciu oskarżonego w kajdanki, odprowadzili go do więzienia. |
kogo lub czego dotyczy x18 |
|