treść |
Jan Róg był najstarszym dzieckiem Wojciecha Roga i Marii z domu Wilk, miał trzech braci i jedną siostrę (nikt z nich już nie żyje). Urodził się 23 grudnia 1914 r. (w środę) we wsi zwanej Dęba, położonej wówczas w Cesarstwie Austro-Węgierskim (konkretnie w Galicji, blisko granic z Królestwem Polskim). Dzisiaj Dęba jest już miastem — Nową Dębą. w tym miejscu dorastał, tu przepracował całe życie i wychował dzieci i wnuki. Tutaj też zmarł 7 lipca 1985 r. (w niedzielę) w szpitalu. Dzisiejsze życiorysy z reguły na początku zwracają uwagę na wykształcenie. Wówczas jednak czasy były inne, każda para rąk do pracy na własnym gospodarstwie była nieodzowna. Niezależnie od tego, w latach 1921-1928 uczęszczał z przerwami do Szkoły Powszechnej w Dębie, kończąc tylko cztery klasy, samej szkoły nie kończąc. Zrobił to dopiero w 1963 r., zdając eksternistyczny egzamin. W 1978 r. uzyskał tytuł mistrza — ślusarza maszynowego, choć niedługo potem przeszedł na emeryturę. Pierwsze lata jego dojrzałości są związane z wojną, choć nie należał do tzw. pokolenia Kolumbów. Od wiosny 1937 r. do września 1938 r. odbywał zasadniczą służbę wojskową w 2. Kompanii 39. Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich w Jarosławiu. Później został zwolniony do rezerwy, ale w pamiętnym wrześniu 1939 r. brał udział w wojnie obronnej walcząc z Niemcami i Rosjanami, w ramach ww. jednostki. Z jego własnych notatek i życiorysu udało mi się nawet odtworzyć miejsca, w jakich walczył. Były to kolejno Sandomierz (w obronie miasta), Nisko, Janów Lubelski, Ulanów, Biłgoraj i Zamość. Po rozbiciu oddziału przez Niemców wraz z innymi ucieka w okolice Lwowa, gdzie na rozkaz polskiego dowództwa ukrywa broń, a następnie wraca do domu w Dębie. Po wojnie był członkiem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD). Prawie całe dorosłe życie przepracował, a przecież pracował już za młodu. Do 1934 r. pracował z ojcem Wojciechem na gospodarstwie oraz w lesie przy ścince drzew i zakładaniu szkółek. Później, do 1937 r., brał udział w budowie drogi wojewódzkiej do Tarnobrzega na odcinku w Dębie. w latach 1938-39 brał udział w budowie zakładów przemysłu zbrojeniowego w Dębie (w ramach COP - Centralnego Okręgu Przemysłowego) jako cieśla. Po powrocie z wojny, od kwietnia 1940 r. do przybycia Armii Czerwonej do Dęby (21 lipca 1944 r.), pracował w tej samej fabryce jako cieśla, ale pod przymusem — w niemieckiej okupacji. w lipcu-sierpniu 1944 r. armia radziecka zatrudniła go też do napraw dla swojego oddziału. Późniejsza jego praca zawodowa jest również związana z tą samą fabryką, Zakładami Metalowymi im. T. Dąbala, a późniejszym Dezametem S.A. Szczegółowe daty podaję z jego własnoręcznie pisanego życiorysu. Od 12 października 1944 r. do 1 listopada 1953 r. pracował tam w straży przemysłowej (od 1946 r. jako zastępca drużynowego, od 1948 r. jako drużynowy, od 1952 r. najpierw sekcyjny, później na komendzie, w 1953 r. nadsekcyjny). Od 15 listopada 1953 r. do 23 września 1958 r. pracował w magazynie głównym jako wydawca. Dalej do 31 stycznia 1980 r. pracował jako wydawca w magazynie głównym. Od 1 lutego 1980 r. aż do śmierci (7 lipca 1985 r.) był na emeryturze. Od 1947 r. był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej, która od grudnia 1948 r. zjednoczona była z PPR jako Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Jednak praca zawodowa nie była całym jego życiem. Poza rodziną, była nim muzyka. Aktywnie uczestniczył bowiem w życiu muzyczno-kulturalnym regionu. Do 1934 r. uczył się podobno gry na skrzypcach („podobno” — bo musiałby uczyć się od ojca, a tego nie jestem pewien). Później uczył się i grał w zespole muzycznym Jana Tomczyka. w latach 1937-1938 podczas służby wojskowej grał też w zespole muzycznym w jednostce. Od sierpnia 1944 r. próbował zreorganizować przedwojenny zespół, w efekcie w listopadzie tegoż roku grali już z okazji święta Armii Czerwonej. Od 1945 r. połączyli się z innym zespołem z Dęby. Począwszy od święta pracy (1 maja 1945 r.) zespół obsługiwał wszystkie święta i uroczystości, także te związane z fabryką, która od 1950 r. przejęła opiekę nad zespołem przekształconym w orkiestrę dętą, oraz związane z miastem, gminą i powiatem. Orkiestra brała udział w wielu konkursach i otrzymywała wiele odznaczeń. Należał do niej aż do śmierci. Z resztą, sama orkiestra istnieje do dziś, choć już przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Nowej Dębie. W orkiestrze Jan grał na dużym bębnie (patrz artykuły prasowe: MR00630, MR00631, MR00632). Równolegle jednak do niej, grał też we własnym zespole muzycznym na skrzypcach oraz (też na skrzypcach) w kapeli Zespołu Pieśni i Tańca „Dębianie”. Przed śmiercią wnuki wszystkich jego dzieci dostały od niego skrzypce. 4 lutego 1940 r., w wieku 25 lat, poślubił Zofię z domu Wilk (ur. 1922 r.). Ślub miał miejsce w kościele św. Bartłomieja w Majdanie Królewskim (wówczas tam była parafia). W 1941 r. urodził im się pierwszy syn Stanisław, później Kazimierz oraz Tadeusz, dalej córki {personalia zastrzeżone} i {personalia zastrzeżone}. Za życia poznał wszystkie swoje wnuki — pierwszym wnuczkiem był Adam, wnuczką zaś Zofia. Ostatnimi z wnuków były Dorota oraz Magdalena. Swoich dwóch prawnuków (Bartłomiej i Filip) nie mógł oczywiście poznać. Miał niebieskie oczy, był szatynem. Palił papierosy. |
kogo lub czego dotyczy x10 |